czwartek, 13 grudnia 2012


Zaczynam wierzyć w duchy.


Tutaj można zobaczyć fotorelację Tytusa z szóstego wernisażu PRZEprojektu. To już ostatnia wystawa z cyklu, więc radzę jeszcze przed końcem świata wpaść do CSW, zobaczyć jak idzie wyprowadzka i wysłać pocztówkę.

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Przeszłam dzisiaj miliardy kilometrów, żeby zrobić im zdjęcie, a na miejscu okazało się, że została już tylko jedna.

środa, 28 listopada 2012





Piąta wystawa PRZEprojektu minimalizowała konieczność użycia wzroku do zrozumienia całości, przez co, po demontażu, stała się trudna do odtworzenia (zwłaszcza przez internet). Chociaż nie można już dotykać, smakować i wąchać, ciekawi strony wizualnej mogą przejrzeć dokumentację. Moja praca znajduje się wyżej, a pozostałe tutaj

Autorem całej dokumentacji jest on (ten sam, który robi ładne zdjęcia architekturze).

sobota, 17 listopada 2012



To są ryby, które też tu mieszkają.
A słyszałam, że z mojego bloga nie można się za dużo dowiedzieć... patrzcie:





 


Malujemy szafki znalezione na ulicy, chodzimy do galerii i w kilka innych miejsc, w których Zenitowi urywa się film (może z zazdrości - lubimy pub Polaroid).

Jak wygląda reszta Barcelony można dowiedzieć się tutaj, a jak była fotografowana - niżej.




czwartek, 8 listopada 2012


Od wczoraj do 18 listopada w CSW w Toruniu można oglądać, a właściwie dotykać i odczuwać na wszystkie możliwe sposoby, piątą wystawę PRZEprojektu. Dzięki pomocy pozostałych PRZEtwórców, wśród wystawionych prac znalazła się również moja. Wprawdzie tym, którzy przegapili wernisaż, nie będzie dane doświadczyć wszystkiego, co przygotowaliśmy (część wystawy została zjedzona), ale i tak warto wpaść do nowej przestrzeni LabSen (wcześniej Pokój z Kuchnią) i zobaczyć efekty naszego działania. Zapraszam :)



Autorką plakatu promującego wystawę jest Monika Grubizna.


sobota, 27 października 2012



Podobno Polska pierwszy śnieg ma już za sobą.
Szkoda tylko, że nie ma z kim się wybrać na spacer nad ranem.

środa, 17 października 2012




Niby już połowa października, a ptaszory nadal krzyczą i gubią pióra. Już za nimi nie biegam. Poza tym do zdjęć potrzeba drugiej osoby, która zapewnia im catering. Trudno je karmić z odległości 1793km.

środa, 10 października 2012

niedziela, 7 października 2012




Od wczoraj jestem w Toruniu, a jeszcze zanim wyjechałam zaczęłam szukać nowych zastosowań dla dziurkowych portretów. 
I jestem pewna, że sąsiadom z naprzeciwka to nie przeszkadza. Pewnie robią to samo zza okiennic.

wtorek, 25 września 2012


To był początek łikendu. A teraz jest koniec i słyszę przez okno, jak kończy się Merce, na którym w końcu prawie w ogóle nie byłam, ale jednak troszeczkę tak.

Tutaj w sumie pod wieloma względami jest prawie tak samo, jak w Polsce.



sobota, 15 września 2012





Katalońscy kierowcy to mistrzowie w sztuce parkowania. Ktoś mógłby nauczyć i mnie.
 


No i chciałabym też rozumieć kataloński. Wtedy wiedziałabym dokładnie, co mówiła do mnie starsza pani w kolejce na poczcie, poza tym, że nie lubi swoich chińskich sąsiadów i umiera, a dwa okienka są nieczynne. Dla mnie nawet wszystkie mogą być nieczynne. Co za różnica, skoro pani z okienka mówi do klientów "kochanie"?

piątek, 14 września 2012

W Barcelonie nie ma może takiej mody, jak w polskich pociągach, ale jest za to dużo starszych, szykownych pań. Jeszcze trochę się boję patrzeć im w oczy, ale plecy też mają eleganckie.





 A wczoraj był pierwszy dzień na uczelni i portugalskie ciasto z filiżanki.




czwartek, 30 sierpnia 2012


Odkąd tu jesteśmy, właściwie cały czas tylko jemy. Czasami, w przerwach między jedzeniem, ja nic nie robię, a Tytus lepi pierogi . Poza tym dzisiaj przemoczyliśmy pół szafy. A nie chciałam słuchać, jak mama mówiła, że tutaj też pada.

środa, 11 lipca 2012

Odkąd wiem, że będzie mi potrzebny, rozglądam się trochę za pokojem w pobliżu linii L3. Nie jest ani łatwo, ani trudno. Czasem stać mnie na pokój z oknem, czasem na pokój w szafie, a czasem u pana po czterdziestce, który wynajmie (wyłącznie) kobiecie (żadnych par, żadnych zwierząt do towarzystwa!).
 Ale jest bardzo miło z przejrzystymi notatkami.