wtorek, 25 września 2012


To był początek łikendu. A teraz jest koniec i słyszę przez okno, jak kończy się Merce, na którym w końcu prawie w ogóle nie byłam, ale jednak troszeczkę tak.

Tutaj w sumie pod wieloma względami jest prawie tak samo, jak w Polsce.



sobota, 15 września 2012





Katalońscy kierowcy to mistrzowie w sztuce parkowania. Ktoś mógłby nauczyć i mnie.
 


No i chciałabym też rozumieć kataloński. Wtedy wiedziałabym dokładnie, co mówiła do mnie starsza pani w kolejce na poczcie, poza tym, że nie lubi swoich chińskich sąsiadów i umiera, a dwa okienka są nieczynne. Dla mnie nawet wszystkie mogą być nieczynne. Co za różnica, skoro pani z okienka mówi do klientów "kochanie"?

piątek, 14 września 2012

W Barcelonie nie ma może takiej mody, jak w polskich pociągach, ale jest za to dużo starszych, szykownych pań. Jeszcze trochę się boję patrzeć im w oczy, ale plecy też mają eleganckie.





 A wczoraj był pierwszy dzień na uczelni i portugalskie ciasto z filiżanki.