czwartek, 24 kwietnia 2014


Tak zupełnie szczerze: nie najłatwiej przychodzi mi dzielenie się w sieci tym, co robię. Niestrudzenie obiecuję sobie regularność, która jest przecież niezbędnym kluczem do sukcesu, ale zaraz potem okazuje się, że minęły kolejne trzy tygodnie, a mnie znów poniosło samo robienie czegoś (zamiast udostępniania). A prace się przeterminowują bardzo szybko. Też tak macie? Chyba dlatego wreszcie założyłam stronę na fejsiku, którą będę z właściwą sobie regularnością zaniedbywać, ale przynajmniej nie będę musiała się martwić, że spamuję ściany osobom, które tego nie chcą.
Jeśli jesteście gotowi na spam w moim wykonaniu - zapraszam.

Brak komentarzy: